Zakładki

BIP

 

ZAŁĄCZNIK NR 2

Kategoria: Gimnazjum

 

Kryś i Leoś (powiastka)

Leoś płakał nad książką, jednak się mozolił;
Kryś, niepomny na przyszłość, wesoło swawolił.
Nadszedł wiek dojrzały, wszystko wspak obrócił:
Cieszył się Leoś z nauk, Kryś niebaczny smucił
I westchnął po niewczasie, gdy mu głód dokuczył:
„O jakem ja źle robił, żem się nic nie uczył!“

 

Dziecię i staruszek (powiastka)

Niosło raz dziecię wody dzbanuszek,
Spotkał je w drodze siwy staruszek
I rzekł do niego z uprzejmą minką:
»Pozwól się napić, dziecinko!« —
Dziecina chętnie schyla dzbanuszka
I napoiła wodą staruszka.

Raz koło sadu szła ta dziecina,
Patrzy... z owocem drzewo się zgina.
Jakżeby rada zjeść kilka gruszek!
Aż tu wychodzi siwy staruszek:
Ową dziecinkę dobrą poznaje
I najpiękniejszych gruszeczek daje.

 

Dziecię i mucha (powiastka)

Gdy raz w dzień gorąco było,
Dziecię spać się położyło.
Co się zdrzemnie, to mu muszka
Brzęknie głośno koło uszka.
Druga muszka znów swawolnie
Ostrem je żądełkiem kolnie.
»Moje muszki — rzekło dziecię —
Dlaczego wy mnie budzicie?
Ja leżę spokojnie sobie
I nic złego wam nie robię.«
»Wstydź się spać w dzień — rzekła muszka —
Podnieś się, próżniaku, z łóżka;

We dnie każdy ma być czynny,
I dzieci spać nie powinny.«

Chłopczyk ukarany (powiastka)

Piął się chłopczyk na drzewo, co nad rzeką stało,
Bo cudzych paniczowi gruszek się zachciało.
Ale na takich sprawkach każdy źle wychodzi:
Cudza własność jest świętą, tknąć się jej nie godzi,
I nasz chłopczyk to poznał, ale już po szkodzie:
Spadł, i gruszek nie dostał i skąpał się w wodzie.

 

Mysz młoda i stara (bajka)

„Wyjdź kochanko z ciasnej chatki
I posłuchaj głosu matki,“
Mówiła mysz do córki, — „w świat cię wyprowadzę,
Ja ci doradzę:
Jak zbierać ziarneczka,
Jak się strzec koteczka,
Jak łapki unikać,
Jak do jamki zmykać.
Powiem ci, czem słoninka pachnie przypiekana;
Ale mnie słuchaj, córko ukochana.“ —
Myszka była posłuszna i nie żałowała;
Długo sobie szczęśliwie po świecie bujała;
Tysiąc myszek zginęło, ona jednak żyła:
A czemu? bo posłuszna swojej matce była.

 

Kłamstwo ukarane (bajka)

»Ach ratujcie! ratujcie! wołał pasterz młody,
Najpiękniejszą owieczkę wilk mi porwał z trzody.
O ratujcie, ratujcie!« Przybiegli pasterze,
A on w śmiech: »Jam żartował, on jeszcze nie bierze,
Chciałem tylko doświadczyć, czy dobrze czuwacie:
Może mi się kiedy zdacie.
Ha, ha, ha, jakżem was też wyprowadził w pole.«
Raz, drugi się udały podobne swawole,
Ale jednego ranka
Wilk doprawdy pięknego porwał mu baranka,
Pasterz w krzyk i pomocy zewsząd z płaczem wzywa,
Nikt nie przybywa;
I prosi i błaga,
Nic nie pomaga.
Wilk uniósł zdobycz, pasterz poniósł stratę.
Taką się to odbiera za kłamstwo zapłatę!

 

Skała i kropla (bajka)

»Jakież zamiary zuchwałe!
Ty, miękka kroplo wody, chcesz wydrążyć skałę?«
Rzekła twarda opoka i dumnie spojrzała
Na kropelkę, co spływała.
Kropla nic nie odpowiada,
Ale jak pada, tak pada,
I stałością dokazała,
Że uległa kropli skała.

 

 

Wilk i kozieł (bajka)

Siedząc na wierzchu domu, rzekł kozieł do wilka
Niegrzecznych wyrazów kilka.
O! wierz mi, wilk odpowie, jest to prawda szczera:
Bezpieczne miejsce z tchórza robi bohatera.

 

Żydek (bajka)

Szła ulicą dziecinka, biedna, wynędzniała,
Oczki rączką zasłaniała;
Spostrzega to przez okno dobroczynna pani
I chleba posyła dla niej.

Cieszy się już zawczasu myślą pięknej cnoty,
Bo cóż milej jak ulżyć cierpieniom sieroty?
Wkrótce powraca z chlebem służąca zdyszana:
„Ach; — rzecze — pani kochana!
To żydziak, a któż widział wspomagać żydziaka?“
Dobrą panią uwaga oburzyła taka.
„Ale biedny — odpowie — wesprzeć go potrzeba;
On bliźni, nic nie znaczy w wyznaniu różnica,
Wszak jednakie słońce wszystkim nam przyświeca.”

Ręka prawa i lewa (bajka)

Żyjcie dzieci zgodnie z sobą,
Bo zgoda najpiękniejszą rodziny ozdobą;
Szanujcie te lube związki,
Wy kwiaty jednej gałązki.
Wszakże codziennie widzicie,
Jak dwie rodzone siostry zgodne wiodą życie:
Z ręką prawą ręka lewa.
Jedna na drugą nigdy się nie gniewa,
Jedna dla drugiej uprzejma i szczera,
Jedna drugą wiernie wspiera.
A chociaż czasem jedna z nich leniwa,
Druga jej bez mruczenia na pomoc przybywa.
Ale też za to jak piękna nagroda!
Ta śliczna zgoda
Obudwom niesie korzyści wzajemne.
Wiodąc życie przyjemne,
Żadna się z nich zbyteczną pracą nie obarcza,
Jedna i druga ciału posiłku dostarcza,
A stąd obiedwie czerstwe mają siły.
Oby to tak rodzeństwa wszystkie w zgodzie żyły!

 

Wdzięczność (bajka)

Gdy nadejdzie mroźna zima,
Biedny ptaszek nieraz w głodzie,
Bo na polu kłosów niema,
Pusto w sadach i ogrodzie.
W takiej tedy porze roku,
Wróbelek biedny, zgłodniały,
Usiadł na żłobie nieśmiały,
Gdzie konik miał dość obroku.

Gościnne zwierzę chętnie się podziela,
I pozyskuje w ptaszku przyjaciela.
A ten przyjaciel był wierny i stały:
Kiedy nadeszły upały,
Muchy bardzo dokuczały,
Czynnie oganiał konika.
Z dobroci wdzięczność wynika.

Wilk i koźlę (bajka)

Troskliwa o los dziecięcia,
Rzekła koza do koźlęcia:
„Wychodzę teraz na paszę,
Siedźże tu spokojnie wasze;
Nie otwieraj mi nikomu,
Póki nie wrócę do domu,
Chyba, że białą pokażę ci łapkę.“
Wilk, co oddawna miał na koźlę chrapkę,
Myśląc, że zręcznie uda mu się sztuka,
Ledwie matka odeszła do koźlęcia puka.
„Białą łapkę masz niebożę?
Bo inaczej nie otworzę;
Mamunia mi zakazała,
Oj! u ciebie coś nie biała.“
„Masz szczęście — wilk odpowiada,
Biadaby ci była! biada!“

 

Siejba (powiastka)

Powiedz mi, tatuniu luby,

Czemu rzucasz w ziemię zboże?

Czegoż próżnej szukasz zguby?

Wszak ze zboża chleb być może!

Ja ci wyzbieram troskliwie

I zaniosę je do młyna;

Na co ma gnić na tej niwie? –

Tak mówił mały chłopczyna.

 

Synu, rzekł ojciec sędziwy,

To zboże mi tu nie zginie;

Ujrzysz, nim jeszcze rok minie,

Ile zbierzemy z tej niwy.

 

Siejcie, dzieci, w sercu cnoty,

Miłą cieszcie się nadzieją;

One tam pięknie dojrzeją

I przyniosą wam plon złoty.

 

Dwa pługi (bajka)

Raz na podwórzu stanęło dwa pługi:

Jeden długo spoczywał, z pracy wrócił drugi.

„Przyjacielu! – rzekł pierwszy – nie rozumiem wcale,

Czemu ja tak przyćmiony, ty błyszczysz wspaniale:

Wszak z jednegośmy kruszcu, przecież nie jednacy?

Skądeś ty nabył blasku?” – Czy chcesz wiedzieć? Z pracy.

 

Lampa i uczony (bajka)

            Na stoliku lampa stała,

            Uczonemu przyświecała.

Patrzaj, mówiła smutnie, jakem nieszczęśliwa:

            Gdy innym niosę pomoc, mnie życia ubywa.

Pociesz się, rzekł uczony, tą myślą wspaniałą:

            Żeś żyła użytecznie i umierasz z chwałą.

 

Szyszka i grzyb (bajka)

Nadęta siedząc szyszka na wysokiej sośnie,

Drwiła sobie raz z grzyba, że tak nisko rośnie.

Wiatr wionął, szyszka spadła i rzekła w pokorze:

„Czym kto wyżej wzniesiony, łatwiej upaść może.”

Gdy nas losu igrzysko zrobiło wielkiemi,

Nie gardźmy biednym grzybem, rosnącym przy ziemi.

 

Kwiatek podniesiony (powiastka)

Leżał kwiatek na drodze,

Niejeden go nie widział, choć go miał przy nodze,

            Niejeden choć widział, minął

I byłby zginął.

            Przechodzi dziewczynka mała,

            Podniosła go, rozchuchała,

            A potem w szklaneczkę do wody włożyła

                        I słaba roślina na nowo odżyła.

Zajrzyjmy w serduszko tej dobrej dziewczynki,

Ach, co tam uciechy z odżycia dziewczynki!

I słusznie, bo lubość najsłodszą jest cnotą:

A biedny kwiateczek był także sierotą.

 

 

Dziecię i zegar (powiastka)

Uderza godzina. - „I cóż ten głos znaczy?” –

Pytało się dziecko, a matka tłumaczy:

„Dziś jeszcze zrozumieć twój umysł nie zdoła,

Jak całość stanowią te kółka i koła,

Jak człowiek cudownie potrafił czas zmierzyć,

Jak zdziałał, że dzwonek wie, kiedy uderzyć;

Lecz będziesz róść, dziecię! A zegar powoli

Bić będzie godziny. Nieznacznie czas minie,

Bóg matce szczęśliwej doczekać pozwoli,

            Jak się twój umysł rozwinie.

Znów zegar bić będzie, on i ten czas zmierzy;

A wtedy, jak dzisiaj, gdy zegar uderzy,

Wyjaśni ci matka, co to wszystko znaczy,

Ty pojmiesz, zrozumiesz, co matka tłumaczy.

Dziś tylko pamiętaj, kochana dziecino!

Że chwile nie wrócą, skoro raz przeminą.

Choćby długo czekać, choćby żyć najdłużej,

Tej samej godziny zegar nie powtórzy;

Bo każda jest inna, choć niby ta sama;

Jeżeli nie pojmiesz, wierz, co mówi mama:

„Z wybiciem godziny czas drogi ucieka,

A potem Bóg spyta każdego człowieka:

Jak przeżył wiek cały, jak wszystkich sił użył,

Czy z czasu korzystał i na co zasłużył?”

 

Wicunia (powiastka)

Za piękny czyn już w własnym sercu jest zapłata.

Wicunia na ulicy znalazła dukata.

„Ach, jeszcze też jak żyję, rzecze Wikcia mała,

Nigdym, nigdym takiego grosza nie widziała.”

Biegnie czym prędzej do domu,

By go pokazać komu.

„Matulu, rzecze, co to za pieniążek?

            Dostanę za niego wstążek?

Wszak to już mój, nieprawdaż? Któż mi go zaprzeczy?

Co to ja będę miała za to pięknych rzeczy!”

„Córko, odpowie matka, to pieniądz ze złota:

Drogi, lecz droższa uczciwość i cnota.

Cieszysz się, a kto zgubił, może łzy wylewa

I po twym się serduszku oddania spodziewa.”

Napomnień dobrej mamy Wicia usłuchała:

Znalazła właściciela i zgubę oddała.

Skutki lekkomyślności (bajka)

Powiem wam bajkę, słuchajcie, dziateczki,

            Lecz korzystajcie z bajeczki:

Był gaik, a w gaiku różne, różne ptaszki;

Ale ich same tylko zajmowały fraszki.

Kiedy bocian poważne opowiada dzieje,

To jedno muchy łapie, a drugie się śmieje;

Gdy jaskółka miłości bliźniego naucza,

                        Jedno drugiemu dokucza.

Śpiewał słowik, uwagi żadne nie zwracało:

                        Ale cóż się dalej stało?

Wszędzie dowody marnej czasu straty,

            Tak dziś żyją w ciemnocie, jak żyły przed laty:

Wróbel myśleć nie umie, sroczka tylko skrzeczy,

            Albo jeśli zagada, to plecie od rzeczy;

Szczygieł zamiast pracować, cudzą pracę zjada

I w sidełka za to wpada.;

Czyżyk jeszcze dotychczas jak słowik nie śpiewa:

Bo pracą, usilnością talent się nabywa.

Kończyłem… a wtem dzieci na siebie spojrzały,

Z nas to podobno, rzekły, wzięto te morały.

Ogłoszenia

DLA UCZNIÓW KL. 3

Elektroniczna rekrutacja

logowanie


NOWE kierunki kształcenia

w ZSP1 Tarnobrzeg

kliknij

Ważne

W Polsce obowiązującymi numerami

do służb ratunkowych są:

997  Policja

998  Straż Pożarna

999  Pogotowie Ratunkowe

112  kom. telefon alarmowy

601 100 300  GOPR

(33) 985  GOPR

601 100 100 WOPR

Biblioteka proponuje

 

Nowe filmy edukacyjne

Biblioteka szkolna wzbogaciła swoje zbiory audiowizualne o kolejne filmy edukacyjne z serii: Uwaga życie! Filmy Wydawnictwa WAM – Studio Inigo: „Patriotyzm : czy to trudne?”, „Kultura osobista”, „Kolekcjonerzy mocnych wrażeń”, „Tożsamość w Internecie”, pokazują problemy współczesnego świata. Są doskonałą pomocą dydaktyczną, ale stanowią również interesujący materiał dla indywidualnych odbiorców, poszukujących odpowiedzi na nurtujące problemy codziennego życia.


 

Gościmy

Odwiedza nas 87 gości oraz 0 użytkowników.

Kącik Unicef